Fascynacja Boles┼éawa Prusa rozwojem cywilizacyjnym i technik─ů

  • O elektryczno┼Ťci

Aleksander G┼éowacki fascynowa┼é si─Ö technik─ů i u┼╝ytecznymi udogodnieniami ┼╝ycia codziennego. Za jego debiut literacki w roku 1872 uwa┼╝a si─Ö artyku┼é w Niwie na temat elektryczno┼Ťci. O jej istocie pisa┼é w kronice z 1897 roku: ÔÇ× Jednym s┼éowem, po┼╝ytki z elektryczno┼Ťci s─ů tak rozmaite, ┼╝e my┼Ťl─ůc o niej cz┼éowiek mimo woli przypomina sobie owych pot─Ö┼╝nych a dobroczynnych geniusz├│w, kt├│rzy przybierali ka┼╝da posta─çÔÇŽÔÇŁW ┼╝yciu codziennym i pracy dziennikarskiej korzysta┼é z aparatu fotograficznego, maszyny do pisania, ch─Ötnie telefonowa┼é. By┼é jednym z pierwszych  w Warszawie abonent├│w. W prezencie ┼Ťlubnym kupi┼é przysz┼éej ┼╝onie maszyn─Ö do szycia.

  • Tramwaje warszawskie

Latem 1883 roku w Kurierze Warszawskim pisa┼é:ÔÇŁ pomi─Ödzy warszawiakami panuje do┼Ť─ç jednoznaczna opinia, ┼╝e tramwaje nale┼╝─ů do najpi─Ökniejszych wynalazk├│w XIX wieku.ÔÇŁ. W  1908 roku za┼Ť entuzjazmowa┼é wprowadzeniem elektrowoz├│w : ÔÇ× kiedy pierwszy raz pokaza┼éy si─Ö olbrzymie, niby meblowe, wozy bez koni, publiczno┼Ť─ç skupi┼éa si─Ö na chodnikach tak g─Östo, jak czasie przejazdu nieboszczyka szacha perskiego. A kiedy pierwszy raz pozwolono dosta─ç si─Ö do wn─Ötrza, ludzie pchali si─Ö, jak po bilety loteryjne. I przez kilka dni nale┼╝a┼éo do szyku, je┼╝eli m├│g┼é kto powiedzie─ç o sobie:
-jecha┼éem tramwajem elektrycznym!(ÔÇŽ)
Nasze elektrowozy w pierwszych dniach istnienia zapomnia┼éy o prawie stopniowego rozwoju, o konieczno┼Ťci tego, ┼╝eby mieszka┼äcy Warszawy stopniowo przywykli do wielkich pr─Ödko┼Ťci(ÔÇŽ) w dodatku po ulicach ciasnych, zat┼éoczonych wozami, doro┼╝kami, rowerami i automobilami, p─Ödz─ůcymi tak pr─Ödko, jak gdyby pragn─Ö┼éy w najkr├│tszym czasie dojecha─ç do przystanku Jana Bo┼╝egoÔÇŁ.

  • Wynalazki przysz┼éo┼Ťci

Odnalezione w r─Ökopisach Pisarza odr─Öczne notatki zawieraj─ů nawet i dzi┼Ť uznawane za nowatorskie propozycje. S─ů w┼Ťr├│d nich;
ÔÇó    Spowied┼║ i ┼Ťlub udzielany przez telefon,
ÔÇó    Telepatrzyd┼éo, czyli urz─ůdzenie pokazuj─ůce ÔÇ×┼╝ywe  obrazy,
ÔÇó    Maszyna lataj─ůca i d┼║wigaj─ůca przedmioty,
ÔÇó    Doskona┼éy robot ÔÇ×automat, kt├│ry wszystko s┼éysza┼é, robi┼é stosowne miny i stosownie odpowiada┼é, stosownie dzia┼éa┼é. Z pocz─ůtku by┼é jedynie automatem, p├│┼║niej jednak osiedli┼é si─Ö w nim duch ┼Ťwiadomy ze wzgl─Ödu na doskona┼éo┼Ť─ç mechanizmuÔÇŁ ( rkp. BPW, sygnatura 14611).

Prus uwa┼╝a┼é, ┼╝e skoro promienie X (Roentgena) pokazuj─ů szkielet cz┼éowieka, to nale┼╝y odkry─ç promienie Y ujawniaj─ůce ÔÇ× pow┼éok─Ö niewidzialn─ůÔÇŁ duszy.

  • Zakupy Prusa

-    1875 ÔÇô kupno maszyny do szycia
-    1891 ÔÇô nauka jazdy na welocypedzie. Z Na┼é─Öczowa pisa┼é: ÔÇ× dzi─Öki panu Boczkowskiemu nauczy┼éem si─Ö je┼║dzi─ç. B─Öd─Ö musia┼é kupi─ç p├│┼é tuzina kaleson├│w, tudzie┼╝ welocyped na raty.ÔÇŁ
-    1897 ÔÇô zakup maszyny do pisania Gerlacha,
-    1898 -  nabycie aparatu fotograficznego marki Kodak. Pochwa┼é─Ö jego zawar┼é w kronice z pa┼║dziernika 1901 roku.:ÔÇŁ Do nowych a zrazem naukowych wynalazk├│w nale┼╝y ÔÇô fotografia. Jej ojcem jest optyka, matk─ů chemia, a malarstwo czy rysownictwo artystyczne odegra┼éo przy niej rol─Ö nia┼äki.ÔÇŁ

  • Kanalizacja
Pisarz interesowa┼é si─Ö r├│wnie┼╝ bardziej przyziemnymi kwestiami. Pierwszy raz o kanalizacji pisa┼é w 1876 roku w Kurierze Warszawskim. Do tematu powr├│ci┼é w 1879 roku, wtedy gdy  do miasta przyjecha┼é in┼╝ynier Wiliam Lindley.  W 1880 roku  pisa┼é:
ÔÇŁ A zatem b─Ödziemy mieli kanalizacj─Ö. (ÔÇŽ) Gdyby kanalizacja by┼éa sztuk─ů pi─Ökn─ů, gdyby ja mo┼╝na by┼éo wymalowa─ç  w postaci dziewi─Ötnastoletniej panienki i bezÔÇŽ przes─ůd├│w, gdyby mo┼╝na j─ů wy┼Ťpiewa─ç, wyta┼äcowa─ç albo pokaza─ç na scenie ÔÇô kanalizacja zyska┼éaby wielki rozg┼éos, a p. Starynkiewicz wielk─ů popularno┼Ť─ç. Zas┼éu┼╝ony m─ů┼╝ ten musia┼éby si─Ö fotografowa─ç przynajmniej w trzydziestu pozach, pokazywano by go palcami na ulicach, damy kocha┼éyby si─Ö w nim. (ÔÇŽ) Niech┼╝e mi wolno b─Ödzie w imieniu tej garsteczki z┼éo┼╝y─ç pierwsze podzi─Ökowanie panu Starynkiewiczowi za jego po┼╝yteczn─ů i uczciw─ů dla naszego miasta. Nie jest to bukiet, nie jest sonet, ale- dobre s┼éowo od ludzi(ÔÇŽ)ÔÇŁ

  • Toalety

W kronice z 1884 roku podj─ů┼é wstydliwie pomijany temat toalet:ÔÇŁ Warszawa na kilka tysi─Öcy wielkich dom├│w posiada tylko dwa czyste miejsca ust─Öpowe, og├│┼é za┼Ť mieszka┼äc├│w swoje poziome potrzeby zaspakaja, gdzie si─Ö da i jak si─Ö da. Co lubo nie wp┼éywa na doczesn─ů czysto┼Ť─ç, ┼Ťwiadczy jednak o wznios┼éo┼Ťci ducha tego rzadkiego ludu, kt├│ry s┼éusznie czuje si─Ö powo┼éanym do odegrania wielkiej roli na ┼ŤwiecieÔÇŁ.

W Przemianach i Ze wspomnie┼ä cyklisty, Widziad┼éach i Zem┼Ťcie podejmowa┼é te zagadnienia